W Wielkim Poście zaufajmy Bogu

yatharth-roy-vibhakar-396466

Nie jesteśmy tak silni, jak nam się wydaje. Tylko dla Boga nie ma nic niemożliwego.

Człowiek jest w centrum współczesnego świata. Tak często możemy czytać o tym, że nie ma nic niemożliwego, że powinniśmy wierzyć w siebie. Hasła te wydają się być piękne, wspaniałe i niemal święte. Są jednak przede wszystkim nieprawdziwe.

Jakiś czas temu obejrzałem gdzieś filmik, na którym zaginiony w Himalajach Tomasz Mackiewicz mówi (nie pamiętam dokładnie słów, ale taki był sens): „Człowiek jest słaby. Świetnie widać to w górach. Silni możemy być jedynie wobec siebie nawzajem”. Jakie to mądre i prawdziwe.

Wcale nie jesteśmy tacy silni, jak byśmy chcieli. Zresztą właśnie wyprawa Tomasza Mackiewicza najlepiej to pokazała. Nie wszystko jest możliwe. Udało mi się wejść, ale nie zszedł. Nie trzeba zresztą szukać tak skrajnych przypadków. Rozejrzyjmy się dookoła i zobaczmy, jak choroby niszczą zdrowych i silnych ludzi, jak przybywają ich do łóżek i wysysają życie. Naprawdę jesteśmy słabi.

Zamiast wierzyć w siebie, swoje siły, swoją wszechmoc, warto zaufać Bogu. Gdy nas niszczą choroby, On pokonał śmierć. Jezus dokonał tak wielu cudów, tak wielu uzdrowień. Samo to zresztą że Bóg stworzył taki niesamowity świat, jest najlepszym dowodem na to, że On ogarnia. Podczas gdy my najczęściej jednak nie ogarniamy.

W Wielkim Poście warto uwierzyć w Boga, w Jego siłę i moc. Tak jak mówił ojciec Dolindo, warto oddawać wszystko Bogu i prosić, aby zajął się naszym problemami – „Jezu, Ty się tym zajmij”. Bardzo podobne są słowa modlitwy, która znamy od św. siostry Faustyny: „Jezu, ufam Tobie”. Te dwa zdania mają wielką moc, bo wiążą się z zaufaniem Bogu.

Skoro mówimy, że Bóg jest naszym Ojcem, że my jesteśmy dziećmi, to bądźmy jak dzieci! Zaufajmy, że nasz mądry Ojciec zajmie się naszymi problemami, zaopiekuję się nami i będzie zawsze z nami. Spróbujmy w Wielkim Poście zaufać Bogu.

Podziel się ze znajomymi! Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *